Skomentuj
Dodane komentarze (3884)
-
Czy ktoś jest w stanie po tej 69 stronicowej dyskusji wyciągnąć jakieś rozsądne wnioski?
Ja proponuję przejść na buddyzm, albo pomedytować pod okiem dobrego nauczyciela - będziecie mieć super wizje, ciekawe przeżycia. Jest to dużo lepsze i zdrowsze dla siebie i dla innych.
Okaże się że świat duchowy nie jest tylko dla wybrańców - jakiś Jadwig, Tłumaczy itp osób które nie potrafią sobie z tym dać rady i ich psychika ewoluuje w dziwnych kierunkach.
Bez wódki, trawy, religii i innych używek można więcej widzieć, czuć i dawać, nie krzywdząc siebie i innych.
Nie ma tam żadnych potworów miotających ogniem i niszczących ziemię (wizje s. Jadwigi) ani pojawiania się nieboszczyków (wizje Tłumacza)
... a jeżeli coś takiego by się działo tzn że prowadzący medytację jest psychicznie chory :( -
Tłumacz, tłumacz!
-
Biedny Tłumacz i zamknął się w sobie!
-
zostawcie w spokoju Tłumacza bo się biedak zamknie w sobie i nie będzie więcej w stanie pisaź swoich infantylnych wierszyków... ha :)
-
Albo przejął się UWAGĄ!
-
Tłumacz odsypia nockę.
-
"Wiem też od znajomych, że ojciec siostry Jadwigi, który był masażystą i energoterapeutą, spore pieniądze dawał na Kazimierz Dolny. Jeśli jego cąrka, ma być teraz wyrzucon na bruk, to jest to po prostu nieuczciwe." - Tłumaczu na ten dom pracowały wszystkie siostry betanki a nie Ojciec Jadwigi a jakim był energoterapeutą to możesz sprawdzić jadąc do wsi Sielec tam ludzie powiedzą Ci jakie mają wspomnienia z jego pseudo uzdrawiających mocy.... "Jaka mać taka nać" - chyba znasz to przysłowie - można porównać ojca z córką.
-
i Tłumacz zamilkł....
-
Tłumaczu ten twój wierszyczek powala z nóg... zwłaszcza jeśli czyta się go w kontekście twoich wywodów na tematy objawień jakich doświadczasz i rzekomej twojej troski o Kościół....
-
Do Tłumacza: Bardzo mnie zaciekawiło Twoje stwierdzenie: "a jak policzę takie "drobiazgi" jak otwieranie się Pisma Świętego czy modlitewnika (nowokupionego) na odpowiedniej stronie" - skąd ja to znam??? A już wiem, to przecież sama Jadwiga praktykowała i kazała innym to robić bo przez taką formę zaglądania do Pisma Świętego przemawia P. Bóg. Typowe zachowanie jak u Jehowych - zdania wyrwane z kontekstu mają być wyrocznią w postępowaniu i zbliżeniu do P. Boga. Przeciez to typowe sekciarskie zachowanie. A Ty co na to powiesz Tłumaczu??? Wytłumacz!!!
-
Nie uciszajcie Tłumacza!
Niech mówi, pytajcie go o wytłumaczenie różnych spraw związanych z Kazimierzem!
Mnie się włos jeży, jak czytam te wywody, ale mam świadomość, że tym właśnie karmią się w Kazimierzu, że z takiego myślenia mają w sobie taką determinację. Takie myślenie każe im uważać siebie za męczennice niszczone przez wrogów Kościoła obecnych nawet w Watykanie. Nie tłumaczcie Tłumaczowi, że się myli, bo nie zdołacie tego zrobić, ale dzięki niemu zrozumcie, jak doszło do tego stanu. Takim jadem, taką papką Jadwiga zaraziła te młode dziewczyny! Tak powstaje sekta, która uważa, że posiadła prawdę i ma monopol na wiedzę o przyszłości.
Nie wykazujcie mu więc błędów, ale dowiedzcie się jak najwięcej!
A tak na marginesie, to w jakim świetle takie myślenie stawia Pana Boga! Pan Bóg, który trzyma Kościół w ciemnocie, a daje światełko garstce? W tym świetle rzesza gorliwych kapłanów, zakonników, zakonnic i świeckich na całym świecie żyje w błędzie, mimo że szczerze szukają woli Bożej. To przecież absurd! -
do Tłumacza
Bardzo dużo jest w Tobie nienawiści i zawiści.
Mam tylko cichą nadzieję, że to nie wpływ byłej siostry Jadwigi, bo jeśli tak, to te dziewczyny, które zostały w murach klasztornych, są w wielkim niebezpieczeństwie.
Niestety:-), wszystkie Twoje wypowiedzi świadczą o tym, że mieszkasz bardzo blisko klasztoru, może nawet w środku. Pomodlę się dzisiaj za Was, za Ciebie Tłumaczu i za Jadwigę.
Parę lat temu usłyszałam od kogoś, że do klasztoru niektórzy idą, bo chcą zrobić karierę, wtedy byłam zdumiona tym stwierdzeniem, a myślę teraz, że Was to właśnie spotkało, może nawet nie na początku, kiedy pełni zapału i czystości weszliście w życie klasztorne- ten zapał nawet teraz jest widoczny w Twoich wypowiedziach Tłumaczu - ale trochę później, w miarę otrzymywania tych "łask" i "zaszczytów" od przełożonych i czucia się trochę lepszymi od innych. Święta Teresa od Jezusa,której Księgi powinny Ci być trochę znane, stawiała POKORĘ na pierwszym miejscu, jako źródło prawdziwego życia duchowego. Myślę, że macie u siebie Jej Pisma i możesz je poczytać. Ty Tłumaczu jeszcze możesz zawrócić. Jadwidze raczej polecam leczenie i nie mówię tego ironicznie, ale z troską. Proszę Was, poczytajcie J4. Pozdrawiam i życzę pomyślnego wyjścia z tej trudnej sytuacji. Marta -
Do Anonima, piszącego o tym, z czego byłaby niezadowolona Siostra Jadwiga i jej rodzina.
Nie wiem, jaką to rodzinę masz na myśli. Z tego co mi wiadomo z drugiej ręki, żyje jeszcze tylko brat Siostry Jadwigi, który jest ponoć księdzem. Poza tym są jakieś szwagierki (wdowy), które mają ponoć dwie lewe ręce, więc może są niezadowolone z tego, że wyschło źródło pomocy, bo ten człowiek pomagał ile mógł i gdzie mógł. Gwoli ścisłości, synowe nieżyjącego już ojca Siostry Jadwigi to nie jest Jej żadna rodzina lecz powinowaci.
Piszesz, że ojciec Siostry Jadwigi nie jest taki święty, jak ja rzekomo twierdzę. Gdzieś ty to wyczytał? Napisałem jedynie, że śp. ojciec był masażystą i energoteraueputą. Chyba, że dla ciebie "śp" oznacza "święty pan", bo dla mnie oznacza to "świętej pamięci" - tak w Polsce tytułuje się osoby zmarłe, zwłaszcza chce się wyrazić wobec nich szacunek.
Z przykrością stwierdzam, że wielu twierdzi, że coś wie i że jak nie to czy tamto, to napisze i dopiero będzie, ale z podaniem faktów coś cieńko. Tylko zarzuty, insynuacje, obelgi lub pogróżki. -
Do tego, co mnie straszy Sądem Ostatecznym
Nie masz co mnie straszyć, bo już dawno, gdy ujrzał mnie brat Walenty, to powiedział, że właśnie widzi Pana Jezusa i Matkę Bożą i oni mówią o mnie: Oto idzie nasze ukochane dziecko.
Dochodzą do tego moje własne przeżycia mistyczne i kontakty z ludźmi takimi jak Maria Simma, która napisała, że wszyscy moi krewni, o których zapytałem, są już w niebie (zmówiłem codziennie 15 Modlitw św. Brygidy). I wiele innych spraw, których nie zamierzam zu przedstawiać. Sam Pan Bóg powiedział do mnie: "Synu mój, bądź ostrożny. Synu mój, idź w pokoju". Pan Bóg ukazał mi się również. Rok temu ukazała mi się w biały dzień na jawie zmarła osoba, której nie znałem za jej życia. Było to pierwszy raz w biały dzień i na jawie, w dodatku w miejscu publicznych (sklepie), zapewne dlatego, abym nie dostał zawału serca. I ty mnie straszysz piekłem? Zastanów się człowieku nad swoim powołaniem i co z niego robisz. Zastanów się kogo bronisz. Ten kto doświadczył przeżyć mistycznych i znalazł potwierdzenie ich treści w objawieniach innych osób, o których przedtem nawet nie wiedział, dobrze wie, że Bóg ma go w Swej opiece. Nie tylko wierzy, ale wie. Tak samo Siostra Jadwiga nie tylko wierzy, lecz wie. I dlatego jest atakowana przez ludzi, którzy swoje powołanie traktują jak pospolity zawód. Pan Bóg jest ze mną, a jak policzę takie "drobiazgi" jak otwieranie się Pisma Świętego czy modlitewnika (nowokupionego) na odpowiedniej stronie, jak spełnienie takich "niedorzecznych" życzeń jak to, abym otrzymał Komunię Świętą w 3 następujące po sobie dni w 3 różnych miastach z rąk 3 różnych biskupów, a ja przyjeżdzam na czas i znajduję katedrę w obcym mi mieście bez mapy i nikogo nie pytając o drogę i trafiam na trzy Msze św., celebrowane przez danego biskupa, nie znając ich rozkładu, z czego 1 Msza św. była pozaplanowa, to czym ty mnie człowieku straszysz. A może powiesz, że to objawienia "prywatne", więc nie muszę w nie wierzyć? To znaczy, mam wierzyć tobie a nie własnym oczom i uszom. Tych zdarzeń uzbierało się na przestrzeni lat tyle, że mógłbym na ten temat napisać grubą książkę. Zastanów się więc nad swoim życiem i nad tym, dlaczego mnie atakujesz.
-
Sytuacja, której poświęciłem ten wiersz ma jak najbardziej związek z Lublinem. Aby było łatwiej pojąć, uzupełniłem wiersz o jeszcze jedną zwrotkę (przedostatnią)
Biją dzwony biją
I strażacy grają.
Nowego biskupa
Warszawiacy mają.
Zaniemówi gawiedź,
Zdziwią się kapłany,
Że kapusie SB
To dziś wielkie pany.
Powiedz Ekscelencjo,
Czy w tym Ipeenie
Pany profesory
Mają przywidzenie?
Jestem niepalący,
Bo choć długo palę,
To przed baranami
Tym się nie pochwalę.
Moje to barany
I moje owieczki
Jam panem w Warszawie,
Niech więc milczą teczki!
A jak nie zamilkną,
Spytam Zbyszka Ziobry,
Jakby ich uciszyć,
Aby był tak dobry.
B o ż e t o n i e p r a w d a ,
ż e n i e m o j a w i n a ,
s t w i e r d z i ł a d o b i t n i e
K o m i s j a z L u b l i n a .
Biją dzwony biją,
Leci smród do Nieba.
Nie takich Pasterzy
W Polsce nam potrzeba. -
Co jest złego w przyjmowaniu Komunii na stojąco? Zwłaszcza w nieziemskim ścisku, kiedy ma sie do wyboru: albo pochylić sie z szacunkiem na stojąco przed Panem, albo uklęknąć na ramieniu innego katolika? A jeżeli już jesteśmy tacy tradycyjni - to trzeba przypomnieć, że podczas Ostatniej Wieczerzy Pan Jezus dzielił się chlebem z Apostołami na siedząco! A to wg mojej wiedzy było ustanowieniem Eucharystii. Ale może to nieistotne - są inni, którzy zawsze wiedzą lepiej.
-
DO TŁUMACZA!!
KOLES WSZYTSKO Z TOBA W PORZADKU!!! UWAZASZ SIE ZA OCZYTANEGO I MADREGO-ALE BRAK WIEDZY NA TEMAT BETANEK W KAZIMIERZU!!!DOCZYTAJ I POZNIEJ BIERZ UDZIAL W FORUM -
Oj Tłumacz, Tłumacz.... Czy tyś katolik??? Mam wielkie wątpliwości.... I jeszcze jedno abyś przez swoje zachowanie nie zdziwił się na Sądzie Ostatecznym!!!
-
Z okazji zbliżającego się ingresu największego dostojnika kościelnego Polski, pozwolę sobie zacytować wiersz, który przyszedł mi dziś do głowy:
Biją dzwony biją
I strażacy grają.
Nowego biskupa
Warszawiacy mają.
Zaniemówi gawiedź,
Zdziwią się kapłany,
Że kapusie SB
To dziś wielkie pany.
Powiedz Ekscelencjo,
Czy w tym Ipeenie
Pany profesory
Mają przywidzenie?
Jestem niepalący,
Bo choć długo palę,
To przed baranami
Tym się nie pochwalę.
Moje to barany
I moje owieczki
Jam panem w Warszawie,
Niech więc milczą teczki!
A jak nie zamilkną,
Spytam Zbyszka Ziobry,
Jakby ich uciszyć,
Aby był tak dobry.
Biją dzwony biją,
Leci smród do Nieba.
Nie takich Pasterzy
W Polsce nam potrzeba. -
Tłumacz już nie musisz nic pisać.... rozmowa z Tobą nie ma sensu... szkoda rzucać pereł.... przykre ale prawdziwe.... zastanów się nad tymi bzdurami jakie wypisujesz i przestań bo to nie jest na poziomie!!! Znałem Ojca Jadwigi... i mógłbym wiele tu napisac a z tego nie byłaby zadowolona ani Jadwiga ani jej Rodzina ale fakty sa faktami i jak zajdzie taka konieczność to zostaną ujawnione... Więc nie dolewaj oliwy do ognia!!! Bo ten śp. człowiek nie był taki święty jak go przedstawiasz nie mówiąc źle o zmarłych.... Znam wiele faktów....!!!
Mam nadzieję że w krótkim czasie PRAWDA otworzy wszystkim oczy. Wielu się wtedy zdziwi.
Ale najczęściej DOBRO rodzi się w bólu i trudzie, więc - drodzy komentatorzy - wspierajmy dzieło Boże naszą modlitwą, zamiast tracić czas na szukanie sensacji i kłótnie.
a abp Źyciński albo niech stanie sie kapłanem, albno niech odejdzie z kapłaństwa i zajmie sie polityką (tym zreszta co lubi), a nie tłumczy wszystko jako jego obowiązek pasterski.
kilka lat temu miałem okazje z nim rozmawić - jest poprostu dziwny.
januszek - brawoooo!!!
Świat jest bardzo tajemniczy i pełen nierozwiązanych zagadek. Co naprawdę chciał osiągnąć Adam Michnik, upubliczniając treść swojej rozmowy z Lwem Rywinem? Czy Jarosław Kaczyński nigdy nie chciał wchodzić w koalicję z PO, czy też zmienił zdanie po wyborach? No i najnowsza: Co takiego dzieje się w Watykanie, że abp. Życiński zrewidował swój pogląd na wiele spraw po powrocie ze Stolicy Apostolskiej?
Po wizycie w Rzymie ad limina lubelski hierarcha powiedział, że ” Media, które nie podzielają stanowisk Konferencji Episkopatu Polski, nie mogą być uznawane za katolickie”. Słynąca z niewielkiej rzetelności KAI źródła tych słów poszukiwała w wypowiedzi jakiegoś rzymskiego prałata. Ale kto by tam w to uwierzył – całe grono polskich biskupów, arcybiskupów i kardynałów słuchające i powtarzające słowa jakiegoś tam prałata. Tu musiało chodzić o cos innego, tylko KAI jak zwykle coś pokręciła.
Po długich rozmyślaniach można chyba dojść do tylko jednego wniosku. Ksiądz arcybiskup po prostu zmienia linię i w charakterystyczny dla Kościoła, subtelny sposób, chciał dać coś do zrozumienia.
Jakie medium pasuje najbardziej do opisu abpa Życińskiego? Które podające się za katolickie pismo śmie odbiegać od doktrynalnego nauczania i stanowiska większości biskupów? Odpowiedz jest chyba jasna. Musi chodzić o „Tygodnik Powszechny”. Fakt, że po wizycie w Rzymie lubelski hierarcha, choćby w tak delikatny sposób, zdecydował się zwrócić na to uwagę pozwala zrozumieć, jak głęboka jest skala zmian zachodzących w Watykanie.
Jeżeli po tej wypowiedzi można było jeszcze mieć jakieś wątpliwości, kolejna nie pozostawia chyba żadnego pola dla reinterpretacji. W kilka dni później lubelski hierarcha był łaskaw udzielić rozbudowanej wypowiedzi, której sens sprowadzał się do twierdzenia, że źródłem nieszczęścia pierwszej córy Kościoła, Francji, było mieszanie polityki z Wiarą. Dla nas konserwatystów bardzo cenna jest informacja, że przyczyną antychrześcijańskiej rewolucji we Francji roku 1789 był fakt, że zamiast jedynie słusznej doktryny laickiej stosowano tam sojusz tronu i ołtarza.
Jednak i tu podejrzewać można było jakieś drugie dno wypowiedzi. No i już chwilę później wszystko stało się jasne.
„- Wiara i Kościół to nie są sprawy, z których PO kiedykolwiek robiła oręż polityczny, ale Platforma stanowi dziś wspólnotę ludzi, dla których i wolność, i wiara są w jednym domu” – powiedział Donald Tusk dziennikarzom po tym, jak parlamentarzyści PO zebrali się w Łagiewnikach i zostali przyjęci u abpa Dziwisza. „Donald Tusk podziękował abp Dziwiszowi za gościnę w progach Pałacu Arcybiskupów Krakowskich i dodał, że serdeczność jego gospodarza sprawia, że ‘samotność w polityce jest dla polityków PO bardziej do zniesienia’ (KAI)”. Tusk mówił także, że „chciałby, żeby w Polsce aktywność publiczna katolików nie kojarzyła się wyłącznie z Radiem Maryja.”. Czyż sierocą skargę Tuska na porzucenie go przez Jarosława Kaczyńskiego można w tym kontekście rozumieć inaczej, niż jako napiętnowane przykładem Francji czepianie się sukni kościelnej?
Skąd abp Józef Życiński wiedział, że za kilka dni PO stanie się partią klerykalną prowadzącą Polskę i Kościół do zguby, trudno powiedzieć. Chwała mu jednak za to, że zachował czujność i przynajmniej próbował ostrzec wszystkich przed zbliżającym się niebezpieczeństwem.
Ludwi... Skurzak