Skomentuj
Dodane komentarze (40)
-
O tym czytałam w Dzienniku. Niby nowość. Dziwią mnie niektóre komentarze. Ludzie możecie bezkrytycznie być wobec Janusza, ale nie przesadzajcie z cenzurą, a tym bardziej on przesadził. Po co to pluć bo o oczywistości napisano.
-
Tak teraz może Pan Kowalski odegrać rolę atakowanego i grać swój teatr. Świetny był w roli atakującego i to w roli atakowanego się odnajdzie. Z resztą na początku świetne aktorstwo!
-
Andrzej Szczypa to też mieszkaniec Kazimerza bo tu bywa! Szkoda, ze nie startował.
-
Sprawę skutecznie uciol Mirek Opoka. Brak jazdy na opoke oznacza że anonim wytworzył ludzie związani z Arturem pomianowskim
-
O jaki biedny ten Kowalski, wszyscy zapomnieli co robił z byłym radnym Kamilem Wydrą, podważał jego miejsce zamieszkania? Tak było? Jak to mówią "karma" wraca
-
Słowa, słowa, słowa tylko jakie są czyny. Ja tam wiem swoje i awantura wcześniej czy później wybuchnąć musiała. Jest z głowy nic z tym nikt nie zrobi i bohater lub jak kto woli antybohater historii będzie dalej zachowywal sie wedlug mnie jak i wcześniej. Czy jest w tym etyczny czy cyniczny to pytanie otwarte!
-
Powiem jedno - zadziwia mnie nerwowa reakcja samego Janusza Kowalskiego i jeszcze dziwniejsza Romany Rupiewicz. Przeciez pod listem mógł ktoś nabazgrać podpis a temat i tak jest. Dlaczego pan Kowalski milczał i dlaczego nie napisał, ze mieszka w Puławach skoro niektórzy uważają że tak można.
-
Artykuł opiera się wyłącznie na anonomie bez podania najmniejszych faktów. Podobno mieszka w Puławach? Prawo stanowi że uwagi dotyczące m zamieszkania. Sam list nie jest kierowany do radnego. Pytanie czy z redakcją ktokolwiek się kontaktował. Sądzę że nikt. A pani redaktor Soria wykazała się brakiem starannosci.
-
Proponuję Pani redaktor i anonimowym obywatelom spełnić obywatelski obowiązek i zgłosić powyższą sprawę do odpowiednich organów. Pani redaktor, co właściwie ma na celu ten tekst? Jaki efekt chciała Pani uzyskać poza sianiem fermentu. I czy zajmie się Pani sprawą samochodu strażackiego dla OSP Wierzchoniów - dostała Pani w komentarzu sugestię, że coś nie tak było. Czy przy każdej sugestii, że jest coś nie tak, zechce Pani poświęcić strony portalu? Proponuję stworzyć zakładkę NIESPRAWDZONE DONOSY I POMÓWIENIA. Oj przeszkadza lokalnej sitwie ten Janusz. Ale znając Go, wiele sobie z waszego pieniactwa nie robi :) Myślę, że ma nawet niezły ubaw z tego. A i jeszcze jedno pytanie do Pani Redaktor - czy zgłębiła Pani zapisy Kodeksu Wyborczego oraz interpretacje PKW co należy rozumieć przez pojęcie "zamieszkały". Robicie burzę w szklance wody, nie bierzcie przykładu z wyborczej.
-
Kowalski może być radnym bo wygrał wybory.
Mieszka pewnie w Puławach. Był czas na oprotestowanie jego mandatu przewidziany prawem wyborczym ale nikt tego nie zrobił. Wracanie do tego tematu niczemu dobremu nie służy. Myślę że właśnie po to prawo wyborcze zostało tak skonstruowane żeby nie mieszać po fakcie. Demokracja to spór ale odbywa się o według pewnych reguł które można kwestionować.
Media i dziennikarze oczywiście żyją z podgrzewania emocji ale mogą też zachować klasę zamiast publikować jakiś anonimy i tyczy się to zarówno "Dziennika Wschodniego" jak i tego portalu. -
To jest jakiś obłęd. Rozumiem że najgorsze co się stało to fakt że ktoś wywołał Pana radnego do tablicy. Jakby był na na specjalnych prawach. Jak jest wszystko z tym mieszkaniem w porządku to sam mógł dawno to opisać. Na co czekał aż ktoś będzie składał doniesienia. To trzeba mieć zapał i charakterek by czas na to tracić. A że się mówiło to fakt. I się mówiloby dalej z tym artykułem czy bez niego.
-
@Redakcja . Nie jestem zwolennikiem Janusza Kowalskiego.Jednak standardy dziennikarstwa w waszym przypadku gdzieś się zapodziały ? Czy redakcja ma adres osoby która napisała list? Czy dysponuje kontaktem? O tym pani Anna Soria nie pisze a powinna. W podobnych przypadkach pisze się ,że dane listu są zastrzeżone dla redakcji. Prawo prasowe daje Wam gwarancje nietykalności i anonimowości . Inna kwestia,że anonimowy autor pisze "Dlatego zwracamy się do Pana Przewodniczącego i Państwa Radnych o sprawdzenie czy prawdziwe są informacje, że radny Janusz Kowalski chociaż widywany jest na terenie gminy Kazimierz Dolny mieszka w Puławach? " Na końcu zdania pytajnik,co oznaczać może ,że nawet autor anonimu zdaje sobie sprawę ,że powymawia JK i woli zachować bezpieczną granicę.
Szanowna redakcjo.
Przewodniczący Rady Miejskiej Mirosław Opoka stwierdził ,że nie będzie się zajmował anonimem,ponieważ anonim nie nosi najmniejszych cech uwiarygadniających sensację. To,że piszecie nie jako pierwsi, dodatkowo przemawia za tym,że celem waszym jest podgrzewanie atmosfery niby skandalu.
Pytanie dodatkowe dlaczego nie pisaliście o tym przed wyborami?
Ma to typowe cechy waszego artykułu o rzekomym ataku na Portal z okresu wyborów.
Dlatego pytam jako anonim,jaki jest wynik śledztwa, który właściciel portalu złożył do prokuratury.Rozumiem ,że złożył takowe zawiadomienie?! -
Pani Romano Rupiewicz.
Dziennik Wschodni napisał o tej sprawie już jakiś czas temu. Pewnie dostali ten sam anonim. W tamtym artykule była wręcz laurka na częśc pana Kowalskiego i przedstawiono go jako osobą wobec której stawiają ludzie amoniowe zarzuty. Większość artykułu to był jego wypowiedzi, ze nawet nie wiadomo było o co tym ludziom chodzi.
Tutaj nie dość że napisano o co im chodzi to jeszcze jest wypowiedź pana Janusz i to jest według pani coś nie porządku. To jak ma wyglądać transparentny artykuł. Całe media na świecie tak żyją jeśli pani nie wiem.
Z jaką łatwością feruje pani wyroki. Dziennik Wschodni był jak rozumiem po mysli pana Janusza to pani milczała, a teraz pani krzyczy, bo portal śmiał pokazać nawet i anonim. Ma pani rację w jednym. Otóż szkoda, że nikt tego nie zgłosił. Wydaje mi się, że nikt nie wierzył że przejdzie JK. Inaczej pewnie by to czy od Pisuli czy od Pomianowskiego zgłosili.-
Bo Dziennik Wschodni to gadzinówka która wkrótce i tak padnie.
A w ogóle to spadkobierca Sztandaru Ludu organu wojewódzkiej PZPR dla tych co nie pamiętają.
-
-
Przechodząc nie wiem ile razy w godzinach wieczornych także k.22.00 koło Folwarku Janusz Kowalski się nie tylko nie krzątał, ale nawet nie było tam jego samochodu. Znajomi za to widują jak on jedzie samochodem z Puław koło 7.00. Co tam robi nie ważne, ale jak można wypisywać takie rzeczy jak niektórzy tu na blogu! Czy ktoś lata codziennie k. 6.00 i k. 22.00.
-
Ten artykuł nie nawołuje ani do hejtu, ani do nienawiści, podejmuje jedynie temat - i to nie jako pierwszy - w pogoni za sensacją. Odnotowujemy jedynie fakt, że taki problem ludzi w Kazimierzu nurtuje. Staramy się być bezstronni - przytaczamy racje obu stron. I tyle w tym temacie.
-
Pisanie tego typu tekstów w oparciu o mocno wątpliwe źródła wiedzy daje ludziom pożywkę do hejtu na niewinnego człowieka. I tak się właśnie szerzy mowa nienawiści. Czasem niewiele trzeba... bardzo niewiele, żeby tragedia się wydarzyła.
-
ale przecież to blog ów Pana jest największym źródłem pomówień. jak również sam JK wielokrotnie w swoich artykułach często posuwa się do znacznie dalej idących insynuacji względem niewinnych ludzi.
-
Niby za co WINI panie Redakcję ?. Za hejt?. W którym to miejscu i momencie.?
Własnie w oparciu o ten " hejt" dogłębnie wyjaśniliśmy sobie co stanowi prawo na tem temat. Nie ma żadnych watplliwośći co do bycia radnym przez Janusza Kowalskiego.
-
-
Artykuł wzbudził niesmak. Każdy, kto mieszka na Górach wie, że Janusz tu mieszka, to oczywiste jak oddychanie. Przemykając samochodem obok Folwarku Walencja Janusza można zobaczyć, jak krząta się po obejściu zarówno o 6 rano, jak i 22 wieczorem. Może czasem go nie ma. Mnie też czasem nie ma w domu. Niby to Burmistrz powtarza, jak to Rada jest jedna i wszyscy pracujemy dla dobra gminy..., ale to jedna wielka ściema! Ten artykuł jest hejtem i nawoływaniem do nienawiści i podziałów..., bo tak naprawdę chodzi o to, żeby Janusz nie pytał o nic, nic nie mówił, żeby nie było żadnej kontroli społecznej nad magistratem! Tak jest od wielu, wielu lat i nic się nie zmienia. Jestem przerażona, że szanujący się portal schodzi na psy, nie jest obiektywnym i niezależnym medium, ma udział w straszliwym szykanowaniu człowieka! Że Pani Redaktor zajmuje się plotkami i anonimami. Może niech Pani Redaktor o 6 rano podjedzie do Folwarku i sprawdzi te informację? Żeby pokazać groteskowość tej historii, nadmienię, że dość często nocuję w Warszawie, Grójcu, Mediolanie, Londynie lub Rzymie... więc właściwie nie powinnam mieć nic do gadania? Czy taka osoba nie może być radnym/radną? Przecież to się kupy nie trzyma. Skoro te pomówienia istnieją rzekomo od dawna, to dlaczego nikt z opozycji Janusza nie zgłosił sprawy na policję? Bo odwagi zabrakło? Zwykłe tchórzostwo i szerzenie nienawiści. Tylko szukanie, gdzie by tu zaczepić, w co uderzyć... żałosne. Ach, zapomniałam - echo ostatnio niesie, że ten czy tamten nie płaci należytych podatków, a inny zatrudnia na czarno ludzi, może więc napiszę jakiś anonim, czy Pani Redaktor się tym zajmie?
-
Pani Romano ,to chyba różnica wynająć hotel na kilka dni w wymienionych przez panią miastach .
W takim razie skąd Pulawy a nie Nałęczów , Wąwolnica czy Paryż,wyjasni nam pani ? tak poprostu ktoś wymienił to miasto bo bylo blisko i tam ulokował p.Kowalskiego? -
Niesmak budzi kolejna próba narzucenia nam wszystkim toku myslenia przez panią Romanę.
1. Jak pani śmie pisać: każdy kto mieszka na Górach wie że Janusz tu mieszka? Spytała pani każdego - nie spytała.
2. Jak pan śmie pisać o hejcie i nienawiści tu na portalu, a nie na blogu - hejt na pana Andrzeja był uprawiany niczym najżyźniejsza gleba, tak samo jak i na Dunię. Gdzie pani była? Nagle pani hejt widzi! O szykanowaniu pisze!
3. Jak pani śmie wmawiać ludziom że w XXI wieku może nie być przy Internecie jawnych sesjach, radnich i ludzi może nie być kontroli.
4. Jak pani śmie wmawiać ludziom, że artykuł ma na celu to żeby J.K. nie pytał itd. przecież on i każdy inny może zapytać bo to jest określone w prawie.
5. Jak pani śmie sugerować że bycie radnym to jedyna droga do kontroli i zaangażowania pani nie jest przecież i wszędzie pani pełno - więc po co taki kit.
6. Jak pani śmie pisać o obiektywizmie kogokolwiek sama wypisując od lat artykułu na blogu i tym samym firmując cały ten hejt jaki od la zalewa Kazimierz.
Ja się zastanawiam czy naprawdę pani wierzy w to co pisze,
-
-
Bo to prawo jest głupie. Po co taki dziwny zapis. To wychodzi na to że student też radnym nie może być tak samo jak dajmy na to osoba która się wprowadziła do Puław a meldunek ma tutaj. Nie ma pożaru bez iskry i jeśli to prawda że przez rok wszyscy o tym gadali zaś zainteresowany milczał to tym bardziej dziwne. Dopiero teraz bo liścik ktoś napisał to tłumaczy się. Na sesji mógł wstać i powiedzieć jak jest skoro to nie prawda. To czemu nie powiedział żeby uwagi na sobie nie skupić.
-
w Puławach nie mieszka... tak samo jak i na rynku nie parkuje... jak tak mówi to na pewno tak jest
-
Dołączcie nieczytelne o ile boicie się szykan ze strony Przewodniczącego.
-
Przewodniczący nikogo nie szykanuje, pierwsze słyszę.
-
-
Ameryka została wreszcie odkryta! Sam sobie pan Kowalski ten bigos nawarzył więc niech go zje i niech mu pomogą w tym ci, co sami na ten temat mówili. I to osoby z jego otoczenia a niej "jacyś od Duni". No właśnie znowu Dunia. Wszędzie u niego ten Dunia.